Małżeństwo, rodzina, seksualność

Świętość węzła małżeńskiego - klucz i test zdrowej nauki, cz. 2

Obraz małżeństwa biblijnego przez kolejne księgi Starego Przymierza wiernie oddaje zamysł Boży względem Jego relacji z każdym Izraelitą, ale i całym zborem Izraela1. Od Adama i Ewy przez historię Salmona i Rachab, a w następnym pokoleniu - Booza i Rut. Tę ostatnią rodzinę opiewa co roku cały Izrael: po dziś dzień opowieść ta jest czytana rodzinnie przez pobożnych Żydów w dzień Pięćdziesiątnicy. Talmud przypisuje autorstwo księgi prorokowi Samuelowi. Temu samemu, który namaścił na króla prawnuka Rut, o imieniu Dawid, po hebrajsku "Ukochany".

Nie tylko imię króla było prorocze (jego Panem, ale też potomkiem według ludzkiej natury jest Ukochany Syn, w którym Ojciec ma upodobanie [Ps 110,1 i Mt 22,45; Mt 1,1; Mt 17,5]), ale i jego psalmy.  Czytając o Małżonce jak płodny szczep winny w domu błogosławionego Męża, który czci Jahwe, nie sposób nie pomyśleć o Słudze Pańskim, który nabył swoim posłuszeństwem kongregację, zbawioną społeczność,  dla której jest On  Krzewem winnym, jedynym domem, w zaciszu którego owa latorośl może przynosić owoc [Ps 128,3; J 15,5].

Najszersze omówienie małżeńskiej przypowieści o przymierzu Boga z Jego ludem pośród psalmów nie wyszło jednak spod ręki króla Dawida, a synów Koracha, lewitów. W Psalmie 45 kreślą oni obraz zaślubin jednego z potomków Dawidowych z księżniczką spoza ludu Izraela. Być może chodziło psalmistom o Salomona i Szulamitkę, którą król opiewał w Pieśni nad Pieśniami. O Jezusa Chrystusa i Kościół chodziło w kluczu prorockim na pewno [Ps 45,7n i Hbr 1,8n]. Znów, jak w przypadku obietnicy danej Abrahamowi, Potomstwo w najważniejszym wymiarze okazało się nie zbiorowością zstępnych, nawet nie tym konkretnym synem, o którego chodziło otrzymującemu obietnicę, a Tym Jednym Potomkiem, dziedziczącym i wypełniającym obietnicę. [Ps 89,20-30; Rdz 22,18; Rz 4,13].

Już pierwszy wers informuje nas nie tylko o autorach Psalmu, ale i o jego charakterze. Pod natchnieniem Ducha Świętego można opiewać miłość romantyczną i jednocześnie głosić pouczenie Boże. Mądrość i łono, wnętrzności Boże, powiedzielibyśmy w naszym sposobie obrazowania: rozum i serce, są w Bogu jednością, a dostęp do nich dany jest prorokom przez napełnienie Duchem. Tajemnica ta rozkwitnie najpiękniej właśnie w Pieśni nad Pieśniami, najświętszej księdze Starego Przymierza, spisanej według jej własnego świadectwa przez króla i mędrca Salomona [PnP 1,1], a czytanej w domach żydowskich co roku w samo święto Paschy.

Psalmista na samym początku wskazuje na jaką melodię psalm winien być wykonywany. Hebrajskie szoszanim, w wielu przekładach nietłumaczone, oznacza lilie. I rzeczywiście: w efekcie końcowym i Mesjasz, i Małżonka będą czyści jak lilie, bez skazy i bez zmarszczki. On - z natury, Ona - dzięki łasce udzielonej w chrzcie i następującemu przez Jego troskę uświęceniu [Hbr 4,15; Ef 5,25-27]. Starożytny przekład Biblii hebrajskiej na grekę zawarty w Septuagincie daje kolejny, zgodny z powyższymi uwagami klucz rozumienia całości psalmu. W miejsce "Lilii", mówi o melodii "O mających doznać przemiany"2: Mesjasz zostanie uwielbiony przez Oblubienicę i przez Ojca, a w ślad za tym Jego Oblubienica dozna chwały [Ps 44,1 LXX; 1 Kor 15,42-51; Flp 2,9-11; J 17,22].

W tym świetle, pamiętając też o istocie natchnienia prorockiego, kolejny wiersz psalmu można przypisać nie tylko Korachitom, a samemu Duchowi Świętemu, którego serce wezbrało błogosławieństwem dla Króla, Oblubieńca [Ps 45,2]. Tym bardziej, że ludzkim autorem są tu bracia w liczbie mnogiej, ale podmiot liryczny konsekwentnie wypowiada się w liczbie pojedynczej. Mielibyśmy zatem nie tylko zwiastowanie Zaślubin Baranka, ale i wyznanie miłości Ducha Pańskiego do Syna Bożego. Raz po raz Bóg w Trójcy Jedyny dopuszcza nas na kartach Pisma do swojego życia wewnętrznego. Począwszy od Tory: opisu decyzji o stworzeniu człowieka czy ratowaniu go przed wzbiciem się w nieuleczalną pychę przy budowie wieży Babel [Rdz 1,26; Rdz 11,7] przez psalmy [Ps 110] i proroków [chociażby wspaniały Oz 11]. Tym bardziej warto rozkoszować się słowem danym nam w psalmie weselnym, a dotyczącym i ekonomii zbawienia, i życia naszego Zbawcy.

Pan jest tu wojownikiem, mocarzem, podobnie jak Booz umacniający Rut i jak Wódz Zastępów Pańskich, Trzykroć Święty - Pan Zastępów, objawiający się Jezusowi3, synowi Nuna, przed atakiem Izraela na Jerycho [Joz 5,13-15; por. Iz 6,1-5]. Na ustach najpiękniejszego z synów ludzkich zawsze rozlany jest wdzięk, bo zwiastuje Ewangelię o życiu z wiary w Niego jako najbardziej błogosławiony między ludźmi, jedyny sprawiedliwy po grzechu Prarodziców [Ps 45,3; Rz 1,17; Rz 3,21; Hbr 7,26; 1 P 3,8; 1 J 2,1]. Swoją potęgę wykorzystuje do walki w obronie wierności, prawości i sprawiedliwości (w innym przekładzie: wiary i uciśnionej sprawiedliwości, a wg LXX: prawdy, łagodności i sprawiedliwości) [Mt 5,1-12; 1 J 2,2]. Poruszy sumienia, trafi prosto do serc i pociągnie za sobą narody pogańskie, a że jest Bogiem, to Królestwu jego nie będzie końca [Ps 45,5.7; Hbr 1,8n]. Berłem królowie wskazywali na fakt wydawania wyroku w procesach, gdzie byli sędziami. Tymczasem ten Król ma jedno kryterium wiecznego sądu: przyjęcie albo odrzucenie sprawiedliwości płynącej z żywej, ufnej i czynnej  wiary w Niego i Jego dzieło [J 3,14-21].

I znów wracamy do intymności Najświętszej Trójcy: Bóg (Syn) został namaszczony przez Jego Boga, a zatem Ojca lub w świetle całego Psalmu i nauczania Jezusa w synagodze w Kafarnaum - Ducha Świętego [Łk 4,18]. Stare Przymierze znało wielu różnorako namaszczonych Pomazańców Pańskich (z hebrajskiego - mesjaszy, a z greki - chrystusów): królów, jak Saul i Dawid, namaszczeni przez Samuela; kapłanów, począwszy od Aarona i jego synów, namaszczonych przez Mojżesza; także proroków, jak Elizeusz, namaszczony przez Eliasza [kolejno: 1 Sm 10,1; 1 Sm 16,13; Kpł 8,30; 1Krl 19,15n]4. Ale Król królów, oprócz bycia Panem panów, jest też Mesjaszem mesjaszy [por. Ap 19,16]. Namaszczony hojniej niż którykolwiek z jego braci, bo jednocześnie jako prorok [Łk 4,18; Iz 61,1] ], kapłan [Hbr 7,1-3.16n; Ps 110,4] i król [Ps 89,20-30; Łk 1,31-35; Łk 23,1-3].

Być może znali sens znaku, który sprawują, Magowie - Mędrcy, kiedy oddawszy Pomazańcowi - Panu pokłon ofiarowali Mu trzy dary [Mt 2,1], będące symbolami majestatu królewskiego i Boskiego (złoto - w szczególności Wj 25,10-40), urzędu ofiarniczego i czci Boskiej (kadzidło - Wj 30,34-37) oraz mirrę, będącą składnikiem oleju namaszczenia zgodnie z Prawem Mojżeszowym [Wj 30,22-25], gorzką jak posłanie proroka do ludu o twardym karku [Jr 20,7-9; Ap 10,9n]. Olej, którym namaszczono Oblubieńca, pomimo mirry w składzie, jest olejem radości ze względu na Oblubienicę, nawet jeżeli trzeba za nią zapłacić gorzką cenę. Jezus w Wieczerniku i Ogrodzie Oliwnym, w jedną i tę samą noc przed Swoją Pasją, zwierzał się co do wstrząśniętej duszy, smutnej aż do śmierci, ale i co do pełni radości, którą chce przelać na uczniów [J 13,21; J 15,11; J 16,20-22; Mt 26,38n].

Jakby na potwierdzenie powyższych rozważań w kolejnym wersie królewskiego psalmu ślubnego słyszymy, że szaty Mesjasza pachną nie tylko mirrą, ale i aloesem oraz kasją. Kasja również była składnikiem świętego oleju namaszczenia według nakazu Pana dla Mojżesza [Wj 30,22-25]. Nie było w tej recepturze jednak aloesu - skąd zatem w proroczym psalmie? Oblubieniec wydał się za swoją Oblubienicę na górze Golgota, u stóp której został też złożony do grobowca. Wszystko zgodnie z Pismem - grób bogacza, a to dzięki Józefowi z Arymatei [Iz 53,9; Mt 27,57], a namaszczenie mirrą i aloesem właśnie - dzięki Nikodemowi, który przyznawał się do Towarzysza nocnych rozmów w Sanhedrynie skrycie, chwiejnie, ale po ujrzeniu na własne oczy wypełnienia proroctw o odkupieniu już jawnie oddał należną cześć Namaszczonemu [J 19,39; por. J 7,49-52; Ps 22,2-22 i inne prorocze zapowiedzi Męki Pańskiej].

Ten uczeń Jezusa i nauczyciel Izraela, który nie rozumiał teologii chwały, kiedy słuchał o narodzeniu na nowo [J 3,1-22], zrozumiał jako świadek teologię krzyża, a ta stała się kluczem do Nikodemowego uwierzenia, przyjęcia daru Mesjasza, chociaż tak innego od wyczekiwanego przez jego ziomków ze stronnictwa faryzeuszy. Zaprawdę, zaprawdę: trzeba mieć w sercu krzyż Jezusa, żeby rzeczywiście mieć udział w Jezusowej chwale. Jest to cnota wiary w dzieło Boże, przez którą Oblubieniec jako jedyny w dziejach naprawdę może dosłownie "uchylić nieba" Oblubienicy. A Zbór Boży powinien dla własnego dobra powtórzyć za ukochaną przez Króla Szulamitką: Mój miły jest mi woreczkiem wonnego aloesu złożonym między moimi piersiami [PnP 1,13].

Następnie wzrok kieruje się na Oblubienicę. Córki królewskie wychodzą na spotkanie Króla jak i dziesięć panien na spotkanie Oblubieńca w przypowieści Jezusa [Mt 25,6]. U psalmisty i u ewangelisty, Mateusza Apostoła, jest to obraz dusz wiernych, obdarowanych dziecięctwem Bożym [Rz 8.14-17; 1 J 3,1] i zaręczonych Barankowi każda z osobna [Ap 19,7n]. Równocześnie, pamiętając kontekst tak wielu nieprawowiernych małżeństw Salomona (i kolejnych królów judzkich z dynastii dawidowej] z pogankami [1 Krl 11,1-3], trzeba uznać że mowa o córkach królewskich w rozumieniu czcicielek fałszywych bóstw, obrazów, a w istocie demonów [por. J 8,44]. Jednak dzięki włączeniu w orszak Królowej, która dała posłuch Mesjaszowi, to jest w Kościół chrześcijański, nawracają się one od niemych bałwanów ku żyjącemu Bogu i dostępują przez łaskę Mesjasza udziału w radości i społeczności świętych [Ps 45,15n; 1 Tes 1,9].

Dusze nabyte Krwią Baranka nie mogą zostać wyrwane przez nieprzyjaciela z ręki Mesjasza [J 10,28]. Przymierze  Nowe i Wieczne czyni Zbawcę i zbawionego jednością, ehad, podobnie jak w przypadku małżeństwa i samej Trójcy [Rdz 2,24; Pwt 6,4, PnP 2,16]. Przeciwnik bezsilny w próbach ataku na Mesjasza - Głowę, okazuje się dzięki duchowym zaślubinom niezdolny również do zadania śmiertelnej rany Ciału Mesjasza - Kościołowi [Rdz 3,15; 1 Kor 12,27]. Zapowiedź takiego stanu rzeczy możemy odczytać w historii sprawiedliwego, cierpiącego Hioba. Dwukrotnie wydany został w ręce złego (za pierwszym razem z zastrzeżeniem nie krzywdzenia Hioba, za drugim - zachowania Hioba przy życiu) [Hi 1,12; Hi 2,6]. Próbowany kolejnymi klęskami mąż Boży utracił majątek, reputację, dzieci, ale nietknięte pozostało życie jego i jego żony. Widocznie, choć kusiła Hioba do złorzeczenia Bogu, to jedność małżeńska rozciągnęła i na nią ochronę, której sam Bóg udzielił Hiobowi.

Po prawicy Króla stoi Królowa. Jej postać, będąca odblaskiem chwały Mesjasza, jest wspaniałym i wymownym obrazem Kościoła. Prawica Mesjasza - Boga jest wsparciem [Ps 63,9], tam też czeka ją wieczne życie i pełnia szczęścia [Ps 16,11]. Słowa Dawida o doświadczeniu zbawienia po prawicy Boga tyczą się tak każdego człowieka (począwszy od psalmisty) jak i Człowieka, Chrystusa [Mt 26,64]. Godność Umiłowanego Syna Ojca według Bożej natury jest za Jego pośrednictwem udzielana dzieciom według łaski przybrania [Ef 2,6; Ap 3,21]. Ekklesia ta zobaczyła i usłyszała Oblubieńca, następnie odpowiedziała na Jego pragnienie [Ps 45,11n]. Serce Króla zachwyciło się pięknem córki Tyru, która nie utraciła go mimo pogańskiego pochodzenia i skazy powszechnego grzechu, ale też pragnęło je oczyścić i pomnożyć [Iz 49,6].

W odpowiedzi ze strony Małżonki Mesjasza konieczne było pozostawienie za sobą przeszłości: swojego ludu i jego obyczajów, a nade wszystko bałwochwalczej wiary ojców, aby następnie oddać Mesjaszowi jako Bogu pokłon tak jak uzdrowiony przez Jezusa niewidomy od urodzenia [J 9,35-38]. Miejsce obrzędów pogańskich, a nawet kultu starotestamentalnego, zajmie płodność duchowa Kościoła: cześć w Duchu i w prawdzie, prawdziwa pobożność, to jest wiara czynna przez miłość [Iz 1,11-20; J 4,24; Jk 1,27; Jk 2,14; Gal 5,6]. Uświęcenie Wybranki rozpocznie się od usprawiedliwienia z wiary: odziania płaszczem tkanym najczystszym złotem Ofiru, to jest łaską Pana dostępną przez wiarę [Ps 45,10.14; 1 P 1,7]. Wtedy dzieci Króla z Małżonki będą książętami na całej ziemi [Rdz 35,11; Mt 28,19; Ap 4,24; Ap 21,14] a wyświadczona przez Oblubieńca miłość stanie się źródłem wspaniałości Kościoła, niebieskiej społeczności zbawionych, która trwać będzie wiecznie - ku chwale Boskiego Małżonka [Ps 45,18].


1Hebrajskie słowo qahal (spolszczenie z języka jidysz: kahał) oznacza zgromadzenie, zwołaną społeczność, a jako, że w LXX jak i innych tłumaczeniach oraz cytatach w grece miejsca te oddane są słowem ekklesia - Zbór, Kościół. W tym wypadku: Zbór Abrahamowego Przymierza, Bóg, zmieniając imię Jakuba na Izraela obiecuje mu dosłownie:  Niechaj powstanie z ciebie naród i zgromadzenie [qahal] narodów (= Naród Wybrany i Kościół z pogan) [Rdz 35,11].

2ὑπὲρ τῶν ἀλλοιωθησομένων· hyper ton alloiotesomenon·

3Patrz przypis 1 do poprzedniej części artykułu: https://www.luteranie.konfesyjni.pl/artykuly/malzenstwo-rodzina-seksualnosc/552-swietosc-wezla-malzenskiego-klucz-i-test-zdrowej-nauki

 4Zupełnie na marginesie niniejszych rozważań warto zwrócić uwagę, że Pomazaniec Dawid odmawia podniesienia ręki na Pomazańca Saula [1 Sm 24,13; 1 Sm 26,9-11; 2 Sm 1,13-16]. W nowotestamentalnym duchu każdy chrześcijanin jest członkiem, częścią Chrystusa [1 Kor 12,27], niemniej w historii Kościoła i średniowiecznej christianitas tradycja różnie interpretowała "namaszczenie" wiernych. Wschód konfirmację, oddzieloną od chrztu jako osobny święty obrzęd (mysterion, sacramentum - w teologii ewangelickiej podobnie jak małżeństwo należy do tzw. sakramentaliów), nazwał "olejem świętym" czy też "chryzmacją" czyli dosłownie "namaszczeniem". Najbardziej jednak koncepcję wiernych - pomazańców rozwinął łaciński zachód (aż do wyniesienia namaszczonych królów i kapłanów do godności wyższej od "przeciętnego, świeckiego" wiernego).
Tutaj akcent polski, niestety niechlubny. Po zamordowaniu biskupa krakowskiego Stanisława ze Szczepanowa przez króla Bolesława, który okazał się nie tylko Szczodrym, ale i Srogim (jak jego po trzykroć pradziad i imiennik, czeski książę a pierwszy chrześcijański teść Mieszka I), kronikarz znany nam jako Gall Anonim, uwikłany w konflikt lojalności jako duchowny oraz dziejopis księcia Bolesława Krzywoustego, bratanka zabójcy, pośród dyplomatycznych wywodów stwierdził dosłownie, że nie powinien chrystus grzechu chrystusa karać śmiercią. W łacińskim oryginale: non debuit christus in christum peccatum quodlibet corporaliter vindicare (Gallus An. Chronica I,27).

Portal Konfesyjni Luteranie

Portal „Konfesyjni” został założony z inicjatywy wiernych Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w R.P. celem kultywowania czystości i prostoty wykładni Słowa Bożego zawartej w Księgach Symbolicznych a także rozbudzenia zachwytu nad starochrześcijańskimi korzeniami naszej liturgii, która wraz z sakramentem Wieczerzy Pańskiej, stanowi centrum religijnego życia Chrześcijan wyznania Ewangelicko - Augsburskiego.